Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzje. Pokaż wszystkie posty

Protoje - 8 Year Affair (2013) recenzja


Protoje to jedna z nowych gwiazd reggae które szybko namieszały na scenie. Gdy ukazał się nagrany z Ky-Manim Marleyem przebój "Rasta Love" zrobiło się o nim głośno. Jego debiutancki album "The 7 Year Itch" zdobył sobie spore uznanie fanów reggae na całym świecie. Dzięki świadomemu przekazowi a jednocześnie talentowi do układania chwytliwych przebojów muzyk zdobył sobie szybko uznanie wśród osób miłujących się w muzyce reggae.

Cocoa Tea - In a Di Red, recenzja (2012)


Cocoa Tea to doświadczony Jamajski wokalista, który swe pierwsze utwory wydawał w połowie lat 80-ych. Reprezentuje on roots na dancehallowej scenie, i mimo, iż nagrywał i nagrywa hit za hitem to nie odbiega od korzennego reggae stylu. Sławny jest ze swoich przebojów takich jak Young Lover, Riker's Island czy Tek Weh Yuh Gal. Muzyk zyskał sobie duże uznanie nie tylko w środowisku reggae.
Ostatnio o Cocoa zrobiło się głośno gdy nagrał utwór "Barack Obama", w którym wspierał pierwszego czarnego prezydenta Stanów Zjednoczoncyh Ameryki.

Midnite - Free Indeed (2013), recenzja


Midnite przyzwyczaił nas do unoszących ducha i przepełnionych świadomością utworów. Zespół pochodzący z wyspy St. Croix, na Wyspach Dziewiczych Stanów Zjednoczonych powstał w 1989. Pierwszy album Unpolished ukazał sie w 1997 roku. Od tamtego czasu Midnite wydało blisko 50 albumów. Są więc bardzo płodnym zespołem. Do tego koncertują na całym świecie, a ich występy mają specjalną, spirytualną atmosferę. Należy też zwrócić uwagę na nietypowe okładki które projektuje niejaki Marcus. Free Indeed to najnowsze dzieło grupy, do którego podszedłem ze sporym zaciekawieniem, jak do każdego albumu Midnite.

Jimmy Cliff - Rebirth (2012) recenzja


Jimmy Cliff to klasyk i wielka gwiazda muzyki reggae. W 2013 tylko potwierdza swoją wielkość, dostając nagrodę Grammy za najlepszy album reggae. Ten muzyk zajmuje się muzyką od dziecka, już w 1962 roku wydał pierwszy hitowy singiel pod tytułem "Hurricane Hattie". Jako 14-latka pod swoje skrzydła wziął go producent Leslie Kong. Obecnie 64-letni artysta nadal nagrywa i ma się dobrze.

Freddie McGregor - Di Captain (2013) recenzja


Freddie McGregor to jeden z klasyszcznych wokalistów reggae. W 1963 roku zasilił grupę The Clarendndarnym Studio One. Jako, że miał jedynie siedem lat był wówczas znany jako "Little Freddie". Czasy jego największej popularności to lata 80-e, kiedy to nagrał hity jak Bobby Bobylon, Big Ship czy Mr. Officer. Pod koniec lat 80-ych założył swoją własną wytwórnię, "Big Ship". Zajął się wtedy również produkcją. Jego syn Stephen Di Genius McGregor jest słynnym producentem dancehallowym, i ma na koncie wiele nowszych hitów.

Bunny Wailer - Blackheart Man, recenzja

Bunny Livingston Wailer jest bez wątpienia jednym z największych muzyków reggae. Jeden z założycieli The Wailers był szanowany ze względu za dojrzałą muzykę i pełne mądrości teksty. Zaczynał razem z Bobem i Peterem Toshem w latach 60-ych. Zmiana nazwy zespołu z The Wailers na Bob Marley & the Wailers, podobnie jak Toshowi nie przypadła Bunnyem do gustu. W 1973 założył swój własny label, "Solomonic". W latach 80-ych dał się również poznać jako muzyk grający dancehall i disco.

General Echo - 12'' Of Pleasure, recenzja


General Echo jest to oryginalny DJ z Jamajki. Jego zwariowane teksty w stylu slackness wyróżniają się specjalną gracją. Łagodny sposób nawijania i gładki głos charakteryzują Echo. Jego teksty momentami były nieco wulgarne, często też humorystyczne. Szybko rozwijająca się kariera muzyka została zatrzymana w 1980, kiedy DJ został zastrzelony przez policję w Kingston.

Twinkle Brothers - Bribery and Corruption (2012)



Twinkle Brothers po raz kolejny! Prowadzona przez Normana Granta grupa ma bogatą dyskografię. Pod szyldem Twinkle Brothers ukazało się już około 40 albumów. Grupa nigdy nie owijała w bawełnę, i zawsze na swych albumach zawierała świadomy przekaz. U Twinkle znajdujemy głównie utwory chwalące Rastafari i opisujące panującą na Jamajce i na całym świecie sytuację. Zawsze górowały one ilością nad love songami i kawałkami o mniej znaczących kwestiach. Nagrywając niesamowite albumy z Trebunie Tutkami zdobyli sobie również popularność w Polsce.